Start

153 rocznica stracenia
Dyktatora Powstania Styczniowego
Romualda Traugutta
wraz z członkami Rządu Narodowego

5 sierpnia 2017 r. – Uroczystości w 153 rocznicę stracenia Dyktatora Powstania Styczniowego Romualda Traugutta wraz z członkami Rządu Narodowego: Rafałem Krajewskim, Józefem Toczyskim, Romanem Żulińskim i Janem Jeziorańskim.

 

Program:

16.50 – wystawienie warty honorowej
17.00 – Msza polowa na Stokach Fortu Legionów(ul. Sanguszki/Zakroczymska)
18.00 – Apel Poległych i złożenie wieńców

W sobotę minie 153 lat od stracenia Członków Rządu Narodowego Powstania Styczniowego. Jak co roku spotykamy się pod Krzyżem Traugutta. Nie może nas tam zabraknąć. Zapraszam wszystkich. Promujcie i zapraszajcie swoich znajomych. Spotkajmy się aby oddać hołd "tym co na stos rzucili swój życia los" i wytrwali aż do utraty życia. 

Traugutt został aresztowany przez rosyjską policję nocą z 10 na 11 kwietnia 1864 roku, wydany przez Artura Goldmana. Przetrzymywany na Pawiaku, a później w X Pawilonie Cytadeli Warszawskiej. Próbowano wydobyć z niego informacje, jednak Traugutt nie wydał nikogo. W czasie jednego z przesłuchań miał wypowiedzieć słynne zdanie: "Idea narodowości jest tak potężną i czyni tak wielkie postępy w Europie, że ją nic nie pokona".

19 lipca Audytoriat Polowy wydał wyrok. Traugutt został zdegradowany i skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano przez powieszenie w okolicy Cytadeli Warszawskiej 5 sierpnia 1864 w obecnym Parku Traugutta koło Fortu Legionów o 10 rano. Wraz z nim stracono Rafała Krajewskiego, Józefa Toczyskiego, Romana Żulińskiego i Jana Jeziorańskiego. Pierwszy krzyż i istniejący do dziś pamiątkowy głaz ustawiono tutaj już w 1916 r. Cztery lata później – o czym informuje napis na drugim kamieniu – pochowano tu pięć znalezionych w pobliżu czaszek. Dzisiejszy wygląd miejsca zawdzięczamy warszawskim rzemieślnikom z Cechu Krawców i Rzemiosł Włókienniczych, którzy w 1971 r. sfinansowali budowę murków i schodów. Ostatnim gestem Traugutta przed śmiercią było ucałowanie krzyża, podczas gdy zebrany dwudziestotysięczny tłum śpiewał pieśń Święty Boże.

Zgromadzeni przez Rosjan Warszawiacy mieli stać się światkiem ostatecznej klęski i utracić ducha. Jednak chwila ta stała się niemal mitycznym początkiem pamięci. Warszawa zobaczyła herosów powstańczych zmagań. Zapamiętała i powracała do tego wspomnienia. Mit Powstania Styczniowego stał się zaczynem II Rzeczpospolitej. 

Poseł na Sejm RP

Andrzej Melak

Dodatkowe informacje