Najświętsza Maryja Panna Królowa

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Królowej

Ewangelia wg św. Łukasza 1,26-38.

 

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.

Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami».

Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.

Lecz anioł rzekł do Niej:

«Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca».

Na to Maryja rzekła do anioła:

«Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?»

Anioł Jej odpowiedział:

«Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego Cię osłoni. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego».

Na to rzekła Maryja:

«Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!»

Wtedy odszedł od Niej anioł.

Fragment liturgicznego tłumaczenia Biblii Tysiąclecia, © Wydawnictwo Pallottinum 

 

Diego Velazquez, Koronacja NMP


Kardynał Karol Journet (1891-1975), teolog

Modlitwa różańcowa

Powiedzieć „Ave Maria”, będąc uważnym na słowa: Święta Mario, Matko Boża...

Ale najpiękniejszą rzeczą, jaka można powiedzieć Dziewicy, jest: Matko Boża!

Widzicie, to dobrze zastanawiać się nad sensem słów.

Kiedy odmawiam różaniec, mogę być uważny na tajemnice objawiane memu sercu: tajemnice radosne, tajemnice bolesne..., lub zwyczajnie, na tę wielką epopeję Wcielenia:

Dziewica Maryja, w której Słowo stało się ciałem, aby przyjść w radości Bożego Narodzenia, lub cierpienia Krzyża, lub chwale Zmartwychwstania.

Nie potrzebuję nawet precyzować i mogę odmówić cały różaniec koncentrując się jedynie na tym zstąpieniu Boga pośród nas, nie zastanawiając się nad słowami.

Wypowiadając te słowa moja uwaga, zamiast rozumowania, uprości się.

To będzie już modlitwa wewnętrzna, uwaga na sens tajemnicy i tak będzie najlepiej.

Pozostałe Ave Maria, rytmicznie wypowiadane, powstrzymają mój umysł od rozproszeń.